Powoli dopinamy wszystkie kwestie.
Najważniejsze jest to, że mamy siebie i jesteśmy zmotywowani. Wbrew moim obawom, że WSZYSTKIE TERMINY SĄ NA PEWNO ZAJĘTE, okazało się, że tak źle nie jest. Czy się da zorganizować ślub w 9 miesięcy? - Okaże się 16.08.2014 r. Sławek oczywiście jest pewien, że się da. Ja przewiduję anomalie klimatyczne i idącą za tym klęskę nieurodzaju, niosącą galopującą inflację... Rzeczywistość pokazuje jednak, że bardziej optymistyczne podejście Sławka do życia póki co się bardziej sprawdza niż moje realistyczne przewidywania, wobec czego już w połowie stycznia odetchnęliśmy stwierdzając, że skoro nam się udało (z łatwością) ustalić termin w kościele i restauracji - ŚLUB się odbędzie.
Do dopięcia pozostaje dojazd, zakwaterowanie gości, poligrafia ślubna. Mamy fotografa, DJ. Wygląda na to, że i impreza się uda i jakieś pamiątki po niej zostaną :) O ile oczywiście nie nastąpią nieprzewydywane przeze mnie okoliczności.
Czas pokaże.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz