Walentynki przegapiłam. Nigdy nie obchodziłam tego dnia, który jest bardziej zabiegiem marketingowym niż miłą tradycją. Niemniej jednak, jak mogę, robię wszystko aby ten dzień był dla wszystkich, a nie tylko dla wpatrzonych w siebie zakochanych. Wszak zmiany rozpoczynają się od jednostek. W związku z tym, jeżeli tylko nadarzała się okazja życzyłam 14 lutego napotkanym ludziom "Dużo Miłości!". Nawet Panu Kierowcy w pracy:)
Połowa
lutego jest okresem szczególnym dla mnie i dla Sławka. I nie chodzi o
Walentynki. Dokładnie w lutym, cztery lata temu się spotkaliśmy. I
właśnie dziś będziemy świętować rocznicę. Żadne z nas nie pamięta,
którego lutego spotkaliśmy się po raz pierwszy, choć oczywiście spotkanie pamiętamy:) Osobiście uważam, że w związku z tym możemy świętować przez pół miesiąca :) Dziś wobec tego idziemy na kolację :) Trzeba się będzie wcisnąć w jakąś super sukienkę ;)
W związku z tym i Wam, drodzy, życzę DUUUŻO MIŁOŚCI. Prawdziwej, takiej, o której piszą poeci, która przynosi motyle w brzuchu na początku, a później przyjemne ciepło w sercu, poczucie bezpieczeństwa i pewność, że jest ktoś, dla kogo jesteście najwspanialsi na świecie, dokładnie tacy, jacy jesteście.
Zdjęcie oczywiście Piotrka Słopnickiego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz