piątek, 15 sierpnia 2014

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Atrakcje w pobliżu

Mamy nadzieję, że dla części z Was, nasze święto będzie też okazją do bliskiego spotkania z Kazimierzem:)

O legendzie związanej z Bazyliką Bożego Ciała już pisałam, teraz trochę więcej o innych miejscach. O Wawelu i Smoku Wawelskim nie piszę, a przybliżę Wam miejsca, które są mniej znane: 

- Kazimierz był miastem odrębnym od Krakowa, lokowanym w 1335 roku, do Krakowa włączonym dopiero w 1800 r., 


- Plac Wolnica to dawny rynek Kazimierza, a jego nazwa pochodzi od królewskiego przywileju handlu,

- na Kazimierzu oprócz 4 kościołów jest 7 synagog, w tym jedna nadal pełniąca rolę świątyni, a jedna bodajże rok temu została przekształcona w klub muzyczny(!),


- jak już jesteśmy w sferze sacrum: dwa kroki od Piekarskiej  znajduje się kościół na Skałce. To mała, ale ważna w historii Polski świątynia, w której zgodnie z legendą Bolesław Śmiały zabił Św. Stanisława. To tu jest krypta zasłużonych, w której spoczywają: Miłosz, Wyspiański, Jan Długosz... Idąc na Skałkę, mija się po prawej wyniosły kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej, gdzie czczone są relikwie jednej z moich ulubionych świętych - św. Rity, patronki od spraw beznadziejnych (życie świętej było ciekawe, a po śmierci w bardzo dobrym stanie zachowały się przez długie lata jej szczątki: legenda głosi, że w czasie kanonizacji - czterysta lat po jej śmierci, kiedy ludzie w kościele trochę zaczęli się niecierpliwić w trakcie nabożeństwa Św. Rita otworzyła oczy, by ich upomnieć!).

-na przeciwko Skałki, po drugiej stronie rzeki, obok opuszczonego hotelu Forum, mamy w Krakowie plażę i balon widokowy (tam jeszcze nie byliśmy).

- Kazimierz to centrum nocnego życia Krakowa, do 2 w nocy na Placu Nowym można zjeść słynne zapiekanki (najlepsze podobno u Endziora - kolejka prawie zawsze). Ja osobiście polecam jednak modne ostatnio jedzenie sprzedawane wprost z furgonetek, w tym najlepsze hamburgery wołowe z Streat Slow Food (w święta nieczynne) przy ul. Kupa.

- idąc z Kazimierza ku Wawelowi, ok. 200 m. przed Smokiem Wawelskim moja się pomnik psa Dżoka, kundelka, którego Pan zginął na atak serca w pobliżu jednego z rond w Krakowie. Pies czekał na swojego Pana, dokarmiany przez Krakowian. Po roku pozwolił się przygarnąć nowej właścicielce, a kiedy i ona zmarła, zwierzę uciekło i zginęło pod kołami pociągu.


- polecamy "Piekarnię mojego taty" na ul. Meiselsa: mają świetne pieczywo bez konserwantów, w tym kilka rodzajów wyłącznie na zakwasie. Ceny wysokie, ale idzie za nimi smak i jakość. Piekarnia czynna do późnych godzin nocnych. Ze Sławkiem często odwiedzamy ją gdy nie piekę chleba, właśnie nocą.



Do ślubu pozostało... 4 dni!!! Agnieszka

Tylko cztery dni i się widzimy!!! Ależ zleciało!

W zakładce "noclegi" umieściłam dodatkowe informacje na temat  pokoi.

Mamy dla Was zabawę: w trakcie przyjęcia będziemy  ze Sławkiem przechodzili standardowy test zgodności :) Może być śmiesznie:) 
Aby było jeszcze ciekawiej, a pytania odbiegały od tych zadawanych na każdym z wesel, zapraszamy do wymyślania pytań, które w trakcie przyjęcia będziecie mogli zgłosić czy to na karteczce, czy ustnie naszemu wodzirejowi:) 
Jakie mają to być pytania? Takie, na które da się odpowiedzieć tylko "Agnieszka" albo "Sławek", na przykład takie jak standardowe i chyba trochę oklepane: "Kto będzie wynosił śmieci?". 

Zapraszamy do zabawy i niech Was poniesie ciekawość!

czwartek, 7 sierpnia 2014

Do ślubu pozostało ... 8 dni! Agnieszka

Dwa słowa o parkingach i transporcie.


Zarówno w okolicach ulicy Piekarskiej (noclegi dla gości), Bazyliki Bożego Ciała jak i Barki Batory w  dni powszednie obowiązuje strefa płatnego parkowania. Naszych gości to jednak nie dotyczy - gdyż ślub odbywa się w sobotę:) Niestety, bezpłatny parking powoduje trudności w parkowaniu.

Na ul. Piekarskiej auto można pozostawić na ulicy - sprawdzaliśmy, ulica jest cicha - poza utartymi szlakami turystyczno - imprezowymi z dwoma przedszkolami i zakonem, ślepa i miejsca są. Jakby się nie dało, w co wątpię, pozostają okoliczne ulice.

Nasze auto też niestety, zwłaszcza w weekendy, kiedy wracamy od rodziców nocuje kawałek od domu...

Jeżeli chodzi o okolice Bazyliki: doradzałabym podejście do niej pieszo: może być problem z miejscami parkingowymi, poza tym Kazimierz pokryty jest siecią przede wszystkim dróg jednokierunkowych: jeden nieopatrzny ruch kierownicą i wyjeżdżasz 700 m dalej przy ruchliwej alei, na której nie wszędzie można zawrócić. Argument drugi: z miejsc noclegu na prawdę jest blisko, transport na Barkę zapewniamy (gdyby była ulewa, do Wisły dojedziemy taksówkami), wobec czego auto wydaje się być zbędne. Ale jak się uprzecie - proszę bardzo:)

Okolice Barki: tu z parkingiem jest i trudniej, i łatwiej: łatwiej - bo dosłownie 150 m od barki jest parking podziemny, który jednak kosztuje... http://www.parkingwawel.pl/pl/index.html. Na ulicy Powiśle natomiast może być problem z parkowaniem (kojarzę ją jako wiecznie pustą, wobec czego zakaz parkowania na większej części jest bardzo możliwy), chyba, że na Placu na Groblach (plac, pod którym jest parking), ale to też szukanie pojedynczych miejsc przed kamienicami.

Co jeżeli nie auto? Po pierwsze, dojazd na barkę zapewniamy, po drugie: jeżeli będzie ładna pogoda, tym, którzy będą mieć blisko a i z Krakowem nie są za pan brat - polecam spacer bulwarami, dla wyczerpanych tańcami do białego rana pozostają taksówki: dojazd na Kazimierz nie powinien kosztować więcej niż 7-9 zł i 5 minut.

Oczywiście mamy także komunikację miejską. z Kazimierza (przystanek Plac Wolnica) na Wawel (przystanek: uwaga: Św. Gertrudy!) dojedzie się liniami tramwajowymi: 6, 8, 13, 10. Dojazd na Rynek -podróż liniami 6, 8, 13 -  należy wysiąść na przystanku Plac Wszystkich Świętych, albo podróżując linią 10 na Poczcie Głównej. Na pokonanie tych tras w jedną stronę wystarczy bilet za 2,80 zł (można kupić w kiosku lub automacie w tramwaju, bilet jest ważny 20 minut od skasowania). Na dalsze wycieczki niezbędny będzie droższy bilet: 3,60 albo 3,80 (nie pamiętam, staram się nie jeździć komunikacją publiczną - wolę rower) ważny 40 minut.

W razie pytań - służymy wiedzą i pomocą:)